Papież zaprasza nas do zejścia z kanapy wygody naszego życia. I co dalej?

1.Dbać o źródło : źródło jest we mnie…… Troska o życie wewnętrzne…….

J 8,37-39 „Jeśli ktoś jest spragniony, niech przyjdzie i pije,….. strumienie wody żywej popłyną z Jego wnętrza.”

Jak troszczyć się o to źródło we mnie?

- Nie tylko wiedzieć, że istnieje,

- Korzystać z Niego

- Oczyszczać,

- Dzielić się z innymi….

Konkretne sposoby, powszechnie znane:

- Słowo Boże – daje światło na życie, codzienne sytuacje, bez Niego chrześcijanin w ciemności, źródło we mnie usycha.

- Nie zawsze mam czas na modlitwę pogłębioną ze Słowem Bożym codziennie, polecam gorąco, bycie przy jednym zdaniu z którym jestem, noszę Je w sobie, gdziekolwiek jestem.

- Wpatrywanie się w postawy, uczucia Serca Jezusa, aby się do Niego upodobnić.

„Wpatrywaniu się w postawy Jezusa łagodnego i pokornego, otwartego dla wszystkich bez wyjątku towarzyszy mi pragnienie, aby te postawy były realne w moim życiu.” (Viola Z.)

- Teksty Starego Testamentu również pomagają w kontemplacji Serca Boga.

„Księga Wyjścia, który opisuje Mojżesza chowającego się w rozpadlinie skały. Alexandre Dolores, nasza Siostra przedstawia kryjówkę Mojżesza jako obraz Serca Boga, w którym można się schować, zanurzyć w Jego Miłości, Serca Boga otwartego na przyjęcie każdego, otwartego na zranienie. Obraz Mojżesza w rozpadlinie skały jest również symbolem mojej tęsknoty za Miłością Serca Jezusa, mojego pragnienia przebywania w Jego Miłości.”( Ks. Wj 33,18-19;21-23) (Viola Z.)

- Eucharystia – przeżywana zależnie od dnia, wydarzeń: jako dziękczynienie, zjednoczenie z Bogiem, łączność z cierpieniem Chrystusa lub z Chrystusem Zmartwychwstałym, jak Pascha –przekraczanie siebie, od śmierci do życia……, jako dzielenie się z innymi, łamanie siebie, chleb powszedni……., uczta –bycie ze wspólnotą, zaspokaja moje najgłębsze pragnienia, mogę się najeść….

- Wszystko co składa się na nasze życie przynosimy na Eucharystię, z Eucharystii czerpiemy , aby nasze życie było Eucharystią.

„Przyjmując Komunię Świętą łączę się najgłębiej z Jego Miłością, jest to czas zjednoczenia mojego serca z Sercem Jezusa, który przeżywam jako bezinteresowny dar Boga. Przyjmując Komunię Świętą na złożone w kształcie krzyża ręce, mówię Chrystusowi: „Przyjmuję w moim życiu wszystko, co mnie spotyka, ufam, że to ma sens, że Ty jesteś w tych wydarzeniach ze swoją wiernością i miłością Serca. To jest moja Pascha, moje przechodzenie od śmierci dożycia, od ciemności do światła.” (Viola Z.)

„Cała rzeczywistość osobista, wspólnotowa, apostolska znajduje scalenie w Eucharystii staje się Eucharystyczna” (Kapitula 19994)

„Chrześcijańska nadzieja nakłania nas do wysiłku, aby uczynić z naszego świata wielkie przyjęcie, otwarty stół, gdzie dzieli się chlebem i słowem, gdzie Pan ociera łzy wszelkiego ucisku, niesprawiedliwości, …podziałów. Przyjęcie postawy córek i synów Bożych, uznanie pierwszeństwa tych, którzy są najmniejsi, wzajemne umywanie nóg zmęczonych droga, sprawia, że możemy spotkać się.” (Kapituła 1994)

„Wobec Eucharystii, stań wewnętrznie ogołocona. Odnów siebie w ranach Serca Jezusa. Następnie żyj życiem nowym i szczęśliwym” (Magdalena Zofia Barat)

- Adoracja – modlitwa miłości, jestem……. „najprostsza droga do bycia z miłością Serca Jezusa
i trwania w Niej, najprostszą drogą, aby dać się kochać Jego Sercu. Jest to czas kochającej obecności, czasami czas tęsknoty za Nim i Jego miłością. „ (Viola Z.)

- Rachunek sumienia – Gdzie jestem? Gdzie jest Pan Bóg? Refleksja nad swoim życiem, relacją ze sobą samym, z innymi, z Bogiem…….

„moją codzienną modlitwą wieczorną, w której pytam Boga i siebie, gdzie Go spotkałam w konkretnych ludziach, sytuacjach życia, jaka była moja postawa. Czasem obecność Bożą w codzienności uświadamiam sobie dopiero w czasie tej modlitwy.” (Viola Z.)

- związany z kontemplacją Boga w rzeczywistości

„Uczę się patrzyć na świat, na ludzi sercem jak Jezus patrzył swoim Sercem. Takie spojrzenie prowadzi mnie do odkrywania obecności Boga w rzeczywistości w której żyję, zarówno znaków nadziei, jak zranionego cierpiącego Serca Jezusa. Kontemplacja rzeczywistości pomaga mi patrzeć z wiarą na człowieka, ufać, że w każdym jest dobro.” (Viola Z.)

- Modlitwa wstawiennicza z wiarą:

różaniec, koronka, modlitwa drogi, oddanie całego dnia w intencji

- Uwielbienie Boga we wszystkim, co mnie spotyka

„Panie dopóki sam nie wyruszysz z nami, nie każ nam opuszczać tego miejsca” Wj 33,12-17

- Sakrament pojednania – dar Pana, Jego czułej miłości i narzędzie wzrostu (stały spowiednik)

„Drodzy młodzi, nie wstydźcie się zanieść Mu wszystkiego, a zwłaszcza słabości, trudów i grzechów w spowiedzi: On potrafi was zaskoczyć swoim przebaczeniem i pokojem. Nie bójcie się powiedzieć Mu "tak" z całym entuzjazmem serca, odpowiedzieć Mu wielkodusznie, pójść za Nim! Nie dajcie sobie znieczulić duszy, ale dążcie do pięknej miłości, która wymaga również wyrzeczenia i mocnego "nie" dopingowi sukcesu za wszelką cenę i narkotykowi myślenia tylko o sobie i swojej wygodzie. „ (Papież Franciszek)

- Wierność Duchowi Św.:

- dostrzegać poruszenia Ducha św we mnie, może to zdarzyć się wszędzie, nie tylko na modlitwie.

„Dotknięcie Miłością Boga przychodzi czasem niespodziewanie, na przykład w autobusie. Usiadłam w autobusie w drodze do domu po kilku sesjach terapeutycznych, gdzie miałam wrażenie dotknięcia głębi serca ludzi, ich cierpienia, nadziei i otwartości. Miałam wtedy intuicję, aby odłożyć wszystko i posłuchać serca. To był czas adoracji Jezusa w moim sercu.” (Viola Z.)

- rozpoznanie swojego charyzmatu, swojej drogi w byciu chrześcijaninem, byciu na teraz.
Co widzę, co mnie porusza? Jakie mam dary, ograniczenia?

-Tęsknota na świętością w Bogu, zjednoczeniem w Bogu – to trudne, ale nie niszczyć Je w sobie, nawet podsycać. Tęsknota za Bogiem już jest obecnością.(Ps 42)

- W chrześcijaninie rozdarcie między pragnieniem świętości, tęsknotą za Bogiem, zjednoczeniem z Nim, również realnie poprzez swoje życie, a poczuciem grzeszności, skupieniem na sobie…..

Powszechne powołanie do świętości - Wiara w to, że wszyscy mamy stać się świętymi, do głębi przemienia znaczenie naszej codzienności, wypełnia nawet najbardziej zakryte przed innymi chwile naszego życia szczególną łaską. Jest dla nas zaproszeniem do bycia sobą. Przypomina nam ono o sakramentalnym wymiarze codzienności i zachęca do realizacji wspaniałego celu, który wskazuje nam Pan Bóg; świętości. Powołanie do świętości jest zaproszeniem do przyjaźni z Bogiem. To wezwanie przemieniło życie świętych w dar dla Tego, który swoją miłością powołał ich do istnienia. Zaproszenie do świętości to ponawiane przez całe życie wezwanie, by coraz bardziej zbliżać się do Boga, który nie pragnie niczego prócz spotkania z nami – takimi jakimi jesteśmy i jakimi się staniemy, gdy osiągniemy już pełnię świętości.”(James Martin SJ)

- Przyjąć kryzys jako łaskę, dar przez który coś Bóg chce mi powiedzieć.

- Część życia duchowego, rozwoju duchowego, norma, etap rozwoju życia duchowego……

- Rozdarcie ile liczyć na Boga, ile na siebie – takie w nas pytanie jest. „Rób tak jakby wszystko zależało od Ciebie, ufaj jakby wszystko zależało od Boga”( Sw. Ignacy)

- Dążenie do integracji swojego życia

- Co to jest Duchowość?: integracja ciała, psychiki i ducha człowieka, integracji uczuć, intelektu, woli i ducha i ciała…..(Ks. Grzywocz)

- Spójność modlitwy i życia – Pan Bóg jest Stworzycielem, On mnie ciągle stwarza na nowo. Nie ja sama.

- Pogłębiać życie wiary, ale nie ulegać pokusie wszystko wiedzieć, wszędzie być……

 

2. Dzielić się z innymi:

- Moje życie:

- Moje życie jest najlepszym dzieleniem się Chrystusem. Jestem Chrystusem dla innych.

Naturalne, bo żyję Jezusem – dzielę s ię, jak żyję : wychodzenie z pojednaniem……

Być człowiekiem Błogosławieństw – Pier Giorgio…

Zasady Królestwa Bożego - błogosławieństwa ……….

- Słowo, które wypowiadam:

- W miejscu pracy, nauki : dzielę się swoim doświadczeniem Boga, życia wartościami……..- Pierwsze przed nauką o Jezusie, poglądami, wartościami….

Ważne postawy bycia świadkiem miłości Chrystusa:

1.Jezus wobec Samarytanki (J 4,1-30; 39-42)

Pierwszeństwo relacji , poznanie osoby, kim jest, czego pragnie, poczucie bycia potrzebną

Sygnał z mojej strony: jesteś wartościową osobą, potrzebuję cię, przyjęcie daru od Niej.

Dopiero potem, prawda o Niej samej, prawda o sobie: kim jestem…..

- Postawa szacunku, pokory, przyjęcia drugiej osoby…..

- „Kochać kogoś –to pokazywać mu jego piękno, jego dar i zadanie do spełnienia w świecie

- pomagać stanąć na nogi, zaufać sobie…..”(Jean Vanier)

„Niedawno w czasie sesji o wychowaniu prowadzonej przez naszą siostrę z Francji odkryłam, co to znaczy wynagradzać Sercu Jezusa w XXI wieku, to znaczy przywracać godność człowiekowi, a właściwie pomagać Jezusowi w przywracaniu tej godności.” ( Viola Z)

2. Pierwsi uczniowie i Jezus (J1,35-51)

- Prostota i szczerość Jezusa: Czego szukacie? Chodźcie, a zobaczycie….

Wpierw budowanie relacji

3. Jestem nawet dla jednej osoby ( Łk 15,1-7)

- Zostawia 99 owiec i idzie za tą jedną, która zagubiła się…….

- Magdalena Zofia Barat: „ Dla jednego dziecka, warto iść na koniec świata”

4. Abraham – Jestem gościem na tej ziemi, którą jest drugi człowiek – pokora, szacunek do człowieka, do jego historii życia, sytuacji w której jest, jego doświadczenia…..

Abraham przybywa do kraju Kananejczyków. Bóg obiecał mu tę ziemię, ta ziemia jest już zamieszkała. Jest na niej gościem, to uczy pokory wobec drugiego, tego, co Bóg mi daje Rdz,12,6-9

- Misjonarz, gdy przyjeżdża do innego kraju, przez 1 rok uczy się kultury tego kraju. A my w stosunku do 2 człowieka?

5. Bycie w prawdzie, jestem grzesznikiem 

6. Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela (Łk 10,1-12)

- Wpierw mamy być świadkiem chrześcijanin wobec innego chrześcijanina, moja siostra potrzebuje mojego świadectwa, mój kolega, koleżanka z pracy, moja mama…..

a. Kim jest polski chrześcijanin? Jakiego chrześcijanina spotykam na co dzień?

Świadomość wobec kogo jestem świadkiem, ktoś inny wobec mnie.

-Chrześcijanin walczący, zaangażowany w różnych kierunkach. W którym kierunku, czy zgodnym z Ewangelią?

- Chrześcijanin aktywista, Czy ma czas, przestrzeń dla więzi z Bogiem ?

- chrześcijanin w kryzysie (Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny)

- chrześcijanin BMW – bierny, mierny, ale wierny

- chrześcijanin tradycyjny – zamknięty na nowe, boi się czego nowego

- chrześcijanin rutynowy

- chrześcijanin relatywista

- chrześcijanin moralista

- chrześcijanin indywidualista –Bóg tak, Kościół nie

- chrześcijanin z pasją miłości, z sercem otwartym…..

- chrześcijanin innych wyznań i grup religijnych

- chrześcijanin z innej kultury, narodu……

b. We dwóch – we wspólnocie Kościoła, nawet jak sam, to też jestem posłany przez wspólnotę.

Potwierdzenie, że moje działanie z Ducha św., że pomysłem Boga ,nie moim własnym.

c. Świat jest dobry, człowiek jest dobry - budzić świadomość w ludziach świat jest dobry, ludzie są dobrzy, ty jesteś dobry, bo stworzony przez Boga. Pokazywać znaki nadziei, znaki życia Chrystusa Zmartwychwstałego.

d. Strząśnijcie proch z nóg waszych – pokora i wolność wobec nie przyjęcia mnie jako chrześcijanina, nic nie zrobię na siłę…..

7. Idźcie na cały świat ..do wszystkich narodów (Mt 28,19-20)

- Kim jest polski niewierzący?

- niezdecydowany w którego Boga wierzyć.

- zbuntowany wobec Boga , Kościoła, zraniony przez Boga, Kościół

· konkretne zranionych przez ludzi Kościoła, rodziców wierzących, „nie kochających” swoje dzieci

· ludzi cierpiących oskarżających Boga , Kościół o swoje cierpienie

- nieznający Boga Miłości

- nieznający nigdy Boga ……?

- Zacheusz – ciekawy Boga, Kościoła, chrześcijan, poszukujący Boga

- Zapewnienie Jezusa: „Jestem z Wami aż do skończenia świata.”

Przeszkody w spotkaniu z Bogiem i postawa Boga /chrześcijanina wg Papieża Franciszka (Homilia z Mszy św. posłania ŚDM) Łk, 19,1-10:

1. Ja o sobie: negatywne myślenie o sobie –Bóg źle o mnie myśli, potępia mnie.

- Niska postura: Zacheusz nie mógł zobaczyć Mistrza, ponieważ był niski. Także i dzisiaj może nam grozić, że będziemy stali z daleka od Jezusa, bo wydaje się nam, że nie dorastamy, bo mamy niską opinię o sobie.

- Brak akceptowania samych siebie, życie w niezadowoleniu i myślenie w sposób negatywny oznacza brak uznania naszej najprawdziwszej tożsamości: to jakby odwrócić się w inną stronę, kiedy Bóg chce, by na mnie spoczęło Jego spojrzenie, i to jakby chcieć zgasić marzenie, jakie Bóg żywi wobec mnie. (Papież Franciszek)

- zamykamy się w naszych smutkach, ciągle rozpamiętując doznane krzywdy i przeszłość.

-Jest to w rzeczywistości jakiś wirus, który zaraża i blokuje wszystko, który zamyka wszelkie drzwi, który uniemożliwia rozpoczęcie życia na nowo, ponowny start.

Bóg mówi: „Jesteś dzieckiem Bożym, jesteś moim dzieckiem ukochanym, umiłowanym
(1J 3, 1), zostałeś stworzony na mój obraz”. Jezus nasze człowieczeństwo uczynił swoim, a Jego serce nigdy nie oddzieli się od nas; Duch Święty chce w nas mieszkać; jesteś powołany do wiecznej radości z Bogiem! (to jest nasza duchowa tożsamość –integracja duch –psychika -ciało)

Bóg nas miłuje takimi, jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy błąd nie sprawi, by zmienił swoje zdanie. Dla Jezusa - pokazuje to Ewangelia - nikt nie jest gorszy i daleki, nie ma człowieka bez znaczenia, ale wszyscy jesteśmy umiłowani i ważni: ty jesteś ważny!

- Bóg liczy na ciebie z powodu tego, kim jesteś, a nie z powodu tego, co masz: w Jego oczach nic nie znaczy, jak jesteś ubrany, czy jakiego używasz telefonu komórkowego; dla Niego nie jest ważne, czy podążasz za modą - liczysz się ty. Taki, jaki jesteś. W Jego oczach jesteś wartościowy, a twoja wartość jest bezcenna. (Papież Franciszek)
To właśnie Jezus mówi do Samarytanki, dokładnie to samo)

Iz 43,4 „Jesteś drogi w moich oczach…. „

- Bóg jest wierny w miłości względem nas, a nawet nieustępliwy. Pomoże nam myśl, że kocha nas bardziej, niż my kochamy samych siebie, że wierzy w nas bardziej, niż my wierzymy w siebie, że zawsze nam "kibicuje" jako najbardziej niezłomny z fanów. Zawsze czeka na nas z nadzieją,

-Bóg jest jednak nieustępliwy w nadziei: zawsze wierzy, że możemy się podnieść i nie poddaje się, widząc nas przygaszonych i bez radości.

Nowy „ja”: Warto, abyśmy co rana mówili w modlitwie: "Panie, dziękuję Ci, że mnie kochasz; spraw bym zakochał się w moim życiu!". Nie w moich wadach, które muszą być poprawione, ale w życiu, które jest wielkim darem: jest ono czasem, aby kochać.

2.Paraliżujący wstyd

Zacheusz miał drugą przeszkodę na drodze do spotkania z Jezusem: paraliżujący wstyd. Możemy sobie wyobrazić, co się wydarzyło w sercu Zacheusza, zanim wszedł na sykomorę - musiał stoczyć poważną walkę wewnętrzną: z jednej strony dobra ciekawość, by poznać Jezusa; a z drugiej ryzyko strasznej niezręczności. Zacheusz był osobą publiczną; wiedział, że próbując wspiąć się na drzewo, on, przywódca, człowiek władzy, znienawidzony, stanie się śmiesznym w oczach wszystkich.

Nowy „ja”, który przezwycięża wstyd:

1. ciekawość Jezusa. Doświadczyliście, co się dzieje, kiedy jakiś człowiek staje się na tyle atrakcyjny, by się w nim zakochać: może się wtedy zdarzyć, że chętnie robi się coś, czego byśmy nigdy w życiu nie zrobili.

2. w sercu Zacheusza -odczucie, że Jezus jest dla niego tak ważny, że zrobiłby dla Niego wszystko,

3. wiara, że On może go wyciągnąć z ruchomych piasków grzechu i niezadowolenia
Zacheusz - "pobiegł naprzód", "wspiął się", a potem, kiedy wezwał go Jezus, "zszedł z pośpiechem" (ww. 4.6.).

4.Zaryzykował i zaangażował się. Również dla nas jest to tajemnica radości: nie gasić pięknej ciekawości, ale zaangażować się, aby życie nie było zamknięte w szufladzie. Przed Jezusem nie można siedzieć, czekając z założonymi rękami; Temu, który daje nam życie, nie można odpowiedzieć jakąś myślą lub zwykłym "SMS-em".(Franciszek)


Postawa Boga:

„Wyciąga Cię z ruchomych piasków grzechu i niezadowolenia”


3.Szemrzący tłum, blokujący, krytykujący

- To szemrzący tłum, który najpierw go blokował, a później krytykował: Jezus nie powinien wchodzić do jego domu, do domu grzesznika!

-Fałszywy obraz Boga- Jakże trudno jest naprawdę przyjąć Jezusa, jak trudno zaakceptować "Boga bogatego w miłosierdzie" (Ef 2, 4). Mogą wam stawiać przeszkody, starając się, byście uwierzyli, że Bóg jest daleki, surowy i niezbyt czuły, dobry dla dobrych a zły wobec złych.

-Osąd, posądzanie o naiwność - Mogą się z was śmiać, bo wierzycie w łagodną i pokorną moc miłosierdzia. Nie bójcie się, ale pomyślcie o słowach tych dni: "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5, 7). Mogą was osądzać, że jesteście marzycielami, bo wierzycie w nową ludzkość, która nie godzi się na nienawiść między narodami, nie postrzega granic krajów jako przeszkody i zachowuje swoje tradycje bez egoizmu i resentymentów.

- Postawa dominacji, przekonanie o swojej racji - Tego dnia tłum osądził Zacheusza, spojrzał na niego z góry;

Postawa Boga:

-Tymczasem nasz Ojciec "sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi" (Mt 5, 45) i zachęca nas do prawdziwej odwagi: byśmy byli silniejsi niż zło, kochając wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół.

- Jezus przeciwnie, dokonał czegoś odwrotnego niż krytykujący tłum : spojrzał w górę na Zacheusza.

Spojrzenie Jezusa wykracza poza wady i widzi osobę; nie zatrzymuje się na złu z przeszłości, ale przewiduje dobro w przyszłości; nie godzi się na zamknięcia, ale poszukuje drogi jedności i komunii; pośród wszystkich, nie zatrzymuje się na pozorach, ale patrzy na serce. Jezus patrzy na nasz e serce, na Twoje serce, na moje serce.

Bóg mówi do Gedeona: „Mój dzielny wojowniku, Idź z tą siła, którą masz w sobie. Oto Ja posyłam Cię.” Sdz,

Nowy ”ja”:

- Nie czekam na oklaski, ale poszukuję dobra dla niego samego,

- Staram się zachować czyste serce i cieszę się z tego.

- Pokojowo walczę o uczciwość i sprawiedliwość.

- Nie zatrzymuję się na powierzchni rzeczy i nie ufam światowym liturgiom pozorów, "makijaży" duszy, aby wydawać się lepszym.

My możemy być w każdej z tych grup……….

Gdzie jestem?

Podsumowanie:

- Autentyzm, radość, odwaga,

- pokora: Nie jestem lepszy, bo jestem chrześcijaninem, Strzeż mnie Boże od postawy faryzeusza: „Dziękuję Ci Panie, że nie jestem jak ten grzesznik celnik”

- ufność wobec Boga.

- We wspólnocie Kościoła,

- Rozeznanie wezwań, sposobów ze spowiednikiem, proboszczem - nie realizować swojej wizji, ale wezwanie Jezusa, Kościoła.

- Co zaraża ludzi w nas chrześcijanach?
Do jakich ludzi przychodzi każdy, wierzący, niewierzący?

Popatrzcie na Jana Pawla II, Matkę Teresa z Kalkuty, Ks. Stryczka, Pier Giorgio Frasatti, Papież Franciszek.
Radość, autentyzm, miłość, jednoznaczność, jasność w byciu chrześcijaninem.

 

Przygotowała s. Violetta Zając

Od trzech lat pracuję w jadłodajni dla osób ubogich i bezdomnych. wejście do jadłodajni Chciałabym podzielić się z Wami tym doświadczeniem pracy.

Chcemy oddzielić życie od śmierci, a tak naprawdę jedna bez drugiej nie może istnieć. Od chwili naszego urodzenia zaczynamy umierać. Nigdy nie zdołamy wrócić do tego, czym byliśmy w wieku 10, 15 czy 20 lat, jednakże jestem tym kim jestem właśnie dzięki temu co było moim doświadczeniem w ciągu mojego życia.

Zgromadzenie Najświętszego Serca Jezusa posiada „swoją” Matkę Bożą. Jest to fresk Mater Admirabilis, Matka Przedziwna, namalowany w 1844 r. na ścianie klasztornego korytarza w Trinita dei Monti w Rzymie przez Paulinę Perdrau.

Psychoterapia nie jest jedną z duchowości, ani duchowość nie jest psychoterapią. Inaczej opisują rzeczywistość świata i człowieka i używają innych metod pomagania oraz świadomie zajmują się tylko jakąś częścią rzeczywistości świata i człowieka.

„Był do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu”. Czy to stwierdzenie o Jezusie (Hb 4,15) mówi, że przeżywał porażki i kryzysy podobne do naszych? Oczywiście, że tak. I że przeszedł momenty osłabienia i zniechęcenia? Również. I że poddał się i pogrążył w rozpaczy?

Magdalena Zofia i Filipina Duchesne spotkały się w Grenoble w grudniu 1804 roku i moc tego spotkania naznaczyła ich relację na resztę ich wspólnej drogi. Filipina zachowała swą głęboką miłość i szacunek wobec Zofii przez całe swe życie. Po latach bliskich  osobistych kontaktów  w Grenoble i w Paryżu w latach 1804-1818, które miały miejsce aż do wyjazdu Filipiny do Luizjany w 1818 roku, nigdy później już się nie spotkały. Zofia i Filipina były dobrymi przyjaciółkami zarówno w aspekcie osobistym, jak i duchowym.

Są sprawy, jak na przykład przeglądanie czasopism, które można zrobić „rzucając okiem”. Inne, jak na przykład łyk wody, dokonują się jednym haustem. Możemy również wystraszyć muchę jednym „klaśnięciem”, ale aby PROWADZIĆ DIALOG, potrzebujemy naszych Pięciu Zmysłów.

Nie możemy zapomnieć, że Izraelita z trudnością może odróżnić to, co zewnętrzne od tego, co wewnętrzne, pomiędzy „znać” a „wybrać”, między „słyszeć” a „być posłusznym”. Nasz sposób myślenia jest analityczny i różnicujący, podczas gdy myślenie biblijne jest syntetyczne i zintegrowane, postrzegające rzeczywistości nie jako odrębne, ale jako aspekty tej samej rzeczy.

Adwent jest czasem pragnień i przemian. Jesteśmy zaproszeni do przebudzenia się i czuwania, aby odkrywać znaki Jego Obecności. Każdy tydzień Adwentu, każda świeca, którą zapalamy jako symbol oczekiwania, jest bramą, którą trzeba przekroczyć… Bramy, które prowadzą nas do miejsca wewnątrz, gdzie Bóg przygotowuje się i chce wciąż rodzić się w nas…