Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, 2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. 3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, 4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

Dziś mija 220 lat od założenia naszego Zgromadzenia. Z tej okazji Matka Generalna prosi wszystkich Was o modlitwę:

Zagranicznym turystom Filipiny mogą się jawić jako przyrodniczy raj na ziemi i szybko rozwijające się, demokratyczne państwo. Stabilność makroekonomiczna przyciąga inwestorów a wzrost gospodarczy w poprzednich latach wynosił ok. 6%. Mimo tych wskaźników rozwoju, Filipiny pozostają krajem biednym, skorumpowanym i - w wielu podstawowych obszarach - niewydolnym. Tamtejsza demokracja stanowi mutację państwa kolonialnego, w którym zasoby od wieków pozostają w rękach bogatych klanów kontrolujących i często eksploatujących resztę społeczeństwa. Trzy czwarte owoców ostatniego wzrostu gospodarczego zostało skonsumowane przez zaledwie 40 rodzin, podczas gdy połowa Filipińczyków – czyli około 50 milionów - żyje w nędzy.

Wielu ubogich bez pomocy z zewnątrz, nie będzie w stanie zmienić swojej sytuacji. Jedną z głównych przyczyn jest to, że bieda często uniemożliwia wykształcenie i zdobycie godnie płatnej pracy. Wprawdzie edukacja na poziomie podstawowym i średnim jest na Filipinach bezpłatna, jednakże zaledwie jedna trzecia dzieci w wieku od trzech do pięciu lat ma dostęp do edukacji przedszkolnej, która ułatwia rozwój umiejętności społecznych i adaptację na dalszych etapach nauki. W rezultacie jedno na pięć dzieci nie ukończy nawet trzech klas szkoły podstawowej, często pozostając przez całe życie analfabetami. Bez wykształcenia Filipińczycy najczęściej są bezrobotni lub pracują w warunkach wyzysku i nadal żyją w nędzy. Nie mając perspektyw na zmianę, są narażeni na narkomanię (ok. 3 miliony Filipińczyków jest uzależnionych), prostytucję (ok. 10% Filipinek ma przynajmniej jeden epizod prostytucji w swoim życiu), przestępczość, handel żywym towarem, korupcję. Blisko 10% Filipińczyków wybiera emigrację zarobkową, która jednak wiąże się z długoterminową separacją i rozbiciem rodziny. Dodatkowym obciążeniem jest powracająca wojna domowa oraz klęski żywiołowe, które regularnie nawiedzają Filipiny (m.in. około 20 tajfunów rocznie). Ubodzy są wobec nich szczególnie bezbronni – często tracą w nich resztki dobytku i bliskich.

W tym roku sytuacja na Filipinach stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Lockdown związany z pandemią trwa tam od marca. Z powodu wprowadzonych przepisów możliwości zarobkowania są bardzo ograniczone, zwłaszcza dla osób ubogich. Ponad 31% tamtejszych rodzin, czyli około 37 milionów Filipińczyków doświadczyło w ostatnim kwartale głodu, a liczba tych, których nie stać na zakup jedzenia od początku pandemii stale rośnie. Choć Filipińczycy deklarują zazwyczaj duże zadowolenie z życia, to w obecnych warunkach wielu z nich załamuje się, a przez kraj przetacza się przerażająca fala samobójstw.

 

JAK MOŻEMY POMÓC FILIPIŃCZYKOM?

Najkorzystniej jest wspierać finansowo sprawdzone organizacje, które działają na Filipinach i znają potrzeby oraz mentalność ich mieszkańców. Jedną z takich organizacji tworzą Siostry ze Zgromadzenia Sacre Coeur (Najświętszego Serca Jezusa), które pomagają ubogim zamieszkującym na wyspie Samar walczyć z biedą i jej skutkami. Na zakupionej tam ziemi założyły gospodarstwo, które nazwały Sophie's Farm, i powołały fundację SHIFT (Sacred Heart Institute for Transformative Education). Fundacja prowadzi wiele projektów, w ramach których wsparcie dostają dorośli, młodzież i małe dzieci. Jednym z projektów jest centrum edukacyjne – SHLC (Sacred Heart Learning Center) oferujące zajęcia przedszkolne dla dzieci w wieku od 3-5 lat i wsparcie dla ich rodziców. Dorośli mogą otrzymać tam pomoc w utrzymaniu rodziny jak i wypełnianiu podstawowych ról wobec potomstwa - jako pierwotnych opiekunów i nauczycieli.

Niestety w ramach obostrzeń wiele z aktywności prowadzonych przez SHIFT zostało zawieszonych. Sophie's Farm walczy o przetrwanie. Pracownicy uprawiają każdy skrawek ziemi gospodarstwa i sprzedają plony oraz ich przetwory jedynie w sklepiku przy farmie, gdyż handel obnośny jest zakazany. Tak uzyskane przychody pokrywają zaledwie połowę ich wydatków.

 

AKTUALNA PROPOZYCJA

Zespół SHIFT potrzebuje naszego wsparcia. Wszyscy pochodzą z ubogich rodzin. Ponadto zbliżają się święta i siostry wraz ze współpracownikami chcą przygotować – jak co roku od 16 lat – paczki dla najuboższych rodzin mieszkających w okolicy. Koszt jednej paczki to około 50 dolarów. Znajdą się w niej ryż, żywność w puszkach i niezbędna odzież.

Każda kwota się liczy. Pieniądze można wpłacać na poniższe polskie konto sióstr Sacre Coeur, na którym są gromodzone pieniądze wyłącznie na wspieranie SHIFT. Uzbierana większa kwota zostanie przesłana na Filipiny. Taki sposób przekazania pieniędzy jest najkorzystniejszy, gdyż koszty przelewów są bardzo wysokie.


Polski nr konta Sióstr Sacre Coeur na ten cel :
04124011251111001074799678 (BANK PEKAO S. A.)
Prowincja Zgromadzenia Najśw. Serca Jezusa,
ul. Puchaczy 16,
02- 837 Warszawa

Filipina Duchesne miała, jak to lubię nazywać, Globalne Serce. Przez to, Filipina wydaje się być szczególnie zachęcającym modelem dla naszego 21-wiecznego świata.


Globalne serce jest bardzo proste do zrozumienia: to serce, które przeszło od słodkiego zatrzymania się w ego-centrycznym punkcie, przez grupo-centryczny punkt (moje plemię, moja rasa, moja grupa socjalna), aż do świato-centrycznego punktu. Globalne serce przesunęło środek ciężkości zainteresowania i współczucia z "ja" na "my" na "my wszyscy"! Ten rozwój opisuje pojawienie się świadomości i współczucia w wiecznie powiększających się kręgach tych zdefiniowanych jako "czyjś sąsiad" albo w wiecznie powiększające się kręgi osób, z którymi ktoś jest zdolny współodczuwać. Globalne serce ma otwarty, szeroki namiot i nieszczelne granice!

Filipina Duchesne nieustannie powiększała granice swojego serca. Jako dziecko tęskniła, by wyciągnąć rękę do biednych w Grenoble, jako nastoletnia i młoda zakonnica marzyła o pracy z tubylcami po drugiej stronie oceanu, a jako starsza kobieta pragnęła, podróżować w Góry Skaliste i dalej - nawet do Chin. Filipina odważnie przekraczała granice, które były nie tylko geograficzne czy polityczne; przekraczała granice klas społecznych, języków, kultur i obyczajów. Kręgi współczucia Filipiny były tak szerokie jak świat. Jej głębokim pragnieniem było sprowadzenie Bożej Miłości, którą poznała tak intymnie, tym na świecie, o których myślała, że są najbardziej z niej wykluczeni. Filipina miała Globalne Serce.

A co z nami? Jak szeroki jest namiot naszego wnętrza? Jak duży jest krąg naszego współczucia? Jak nieszczelne są granice naszego serca? Dla kogo nasze serca cierpią? Jeżeli odpowiedź jest zbyt wąska i zaściankowa, warto dowiedzieć się JAK Filipiny serce STAŁO się tak GLOBALNE. Jak? Ona otworzyła swoje serce i spędziła ogromne ilości czasu pozwalając Bożej Miłości, przez Chrystusa, ją wypełniać, ją formować i ostatecznie ją przemieniać. Jej serce stawało się więc coraz piękniejszym objawieniem Serca Chrystusa. I JAKO Serce Chrystusa, jej serce objęło całą ziemię.

-- Maureen Glavin rscj, Dyrektorka Akademii Najświętszego Serca Jezusa, st. Charles, założonej przez św. Filipinę w 1818 r.

tłumaczenie z angielskiego s. Ewa Bartosiewicz rscj

Świat nasz znajduje się w historycznym, pełnym paradoksów momencie. Oferuje on wiele możliwości, ale jest też naznaczony nierównościami, cierpieniem i przemocą. Jako jego mieszkańcy, jesteśmy więc obywatelami świata, który jest poraniony i błogosławiony zarazem. Głęboko dotyka nas krzyk ubogich i cierpienie Ziemi. Pragniemy troszczyć się o „nasz wspólny dom” – przeciwdziałając niesprawiedliwości, budując pokojowe relacje i chroniąc naszą planetę.

Kontemplacja Przebitego Serca Jezusa w sercu zranionej ludzkości pobudza nas do solidarności z wysiedlonymi i wykluczonymi, do bronienia ofiar nadużyć władzy, do zaangażowania się w poszukiwanie rozwiązań prowadzących do zmian systemowych.

Dążąc do przemiany systemów i struktur, widzimy również, jak ważne są codzienne gesty, wyrażające troskę o Ziemię, o innych, o siebie nawzajem. Pomagają one czynić społeczeństwa bardziej ludzkimi, co z kolei pozwala zmierzać ku przemianie globalnej.

....ufność w moc Ducha Stworzyciela stale przemieniającego świat i zaangażowanie na rzecz JPIC motywują nas, by, gdziekolwiek żyjemy i pełnimy służbę, być ambasadorami nadziei w błogosławionym i poranionym świecie. ( dokument „Być  ambasadorami nadziei  w błogosławionym i poranionym świecie” Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa Sacre Coeur)

 

Jakie odkrywam swoje talenty, którym mogę służyć innym, szczególnie ludziom doświadczonym ubóstwem, wykluczeniem?
Kim są  dla mnie ubodzy, wykluczeni do których Bóg mnie posyła?

 

Do jakiej postawy, działania, gestu jestem zaproszona/y dzisiaj w Światowy Dzień Ubogiego?

"Mater Admirabilis" czyli Matka Przedziwna jest patronką życia wewnętrznego łączącego kontemplację i działanie oraz  wychowanek i wychowanków Sacré-Coeur na świecie. 20 października obchodzimy jej święto.

materE

Zgromadzenie Najświętszego Serca Jezusa posiada „swoją” Matkę Bożą. Jest to fresk Mater Admirabilis, Matka Przedziwna, namalowany w 1844 r. na ścianie klasztornego korytarza w Trinita dei Monti w Rzymie przez Paulinę Perdrau, wówczas młodziutką kandydatkę do Zgromadzenia, a później powiernicę naszej założycielki św. Magdaleny Zofii Barat.

Początkowo fresk nosił nazwę „Madonna z lilią.” 20 października 1846 r. papież Pius IX odwiedził klasztor Trinita dei Monti, spojrzawszy na obraz zawołał: „O, Mater Admirabilis”, poświęcił go i ustalił święto liturgiczne Mater Admirabilis z własnym formularzem mszalnym, obchodzone na pamiątkę wizyty i poświęcenia obrazu, 20 października.

Dziś istnieje sanktuarium Matki Przedziwnej, a ściany kaplicy, którą urządzono z części korytarza, niemal całkowicie pokrywają tablice wyrażające podziękowania za cudowną pomoc Madonny w przeróżnych ludzkich potrzebach. Mater zaś, jak się popularnie mówi, jest dziś patronką wychowanków instytucji prowadzonych przez Zgromadzenie na całym świecie.

Obraz przedstawia Madonnę – Prządkę. Przerwała Ona pracę, przymknęła oczy, zapatrzyła się w rzeczywistość Boga. Jest to wzór spokoju i pogody przy pracy, spokoju, którego źródłem jest życie wewnętrzne, niezmącona jedność z Bogiem. Jest Ona patronką życia wewnętrznego, łączącego modlitwę i działanie. Nastoletnia Maryja przygotowuje się do swojej przyszłej misji. Jej czystość jest reprezentowana przez lilię, trud przez wrzeciono, przybory do szycia a gotowość do nauki poprzez książkę.

Przychodzimy do Matki Przedziwnej, bo Ona jest patronką tego, co niewidzialne i patronką spraw istotnych, niezbędnych, głębokiego życia modlitwy i wiary. Módlmy się i błagajmy Ją, ażeby nas oderwała od wszystkiego, co jest tylko widoczne, a przyprowadziła do oglądania wartości niewidzialnych, które oglądają Jej oczy: niewidzialna Obecność, niewidzialne Życie, niewidzialne Działanie, niewidzialna Miłość. Niech w dniach przepełnionych pracą wiedzie nas Matka Przedziwna w blasku rzeczywistości niewidzialnych.


Utwór C.K. Norwida - który mieszkał w pobliżu i odwiedzał klasztor - zatytułowany Legenda, stanowi symboliczną interpretację obrazu. Madonna w ciemnoróżowej sukni i białym welonie, z liliami z jednej strony, z kądzielą z drugiej strony, jest dla poety „Królową w kolorach narodu”. Przędąc nić czynnego życia Marty w stronę Marii”, jest ideałem dojrzałego chrześcijanina przez harmonijne połączenie czynu i modlitwy.

Oto siedzi na tronie Królowa w kolorach narodu.
Po lewej stronie kądziel – Marta.
Po prawej stronie te lilie, które nie przędą,
ale piękniejsze od Salomona w chwale swojej – Maria.
A Królowa-Korony-Polskiej przędzie
nić czynnego życia Marty w stronę Marii.
I doprzędła już do połowy.
I zadumała się.
I nachyliły się lilie pączkami swymi ku lewej stronie, ku kądzieli.
I zadumały się tak, jak sama Prządka,
i są w pełności rozwinięcia.
I obrócona jest książka,
jakoby czytania peroid nastąpił ...”

 

 

Zapraszamy na warsztaty dla rodziców metodą dialogu motywującego (więcej o metodzie na www.pidm.pl/dialog-motywujacy).

Efektem szkolenia będzie m.in. nabycie umiejętności biegłego posługiwania się technikami motywującymi; praca motywująca z oporem i napięciem dziecka; umiejętność reagowania na trudne sytuacje w relacji z dzieckiem w sposób nieeskalujący konfliktów; nabycie umiejętności komunikacji z dzieckiem, które będą jednocześnie interwencjami motywującymi go do zmian w zakresie rozwiązywania trudności osobistych, rodzinnych, bytowych; nauka kluczowych umiejętności językowych (języka zmiany i wyrażającego opór), co pozwala na dalsze udzielanie informacji zwrotnych i doskonalenie praktycznych umiejętności.
Zajęcia będzie prowadziła Urszula Grodzka - certyfikowany Terapeuta Motywujący (certyfikat nr 9) z ponad 25-letnim doświadczeniem zawodowym w pracy z trudną młodzieżą. 

Warsztaty odbędą się w dniach 16 – 17 października br. (piątek-sobota) w siedzibie Fundacji Pasja Życia im. s. Józefy Menendez w Legionowie przy ul. Strużańskiej 2B.

W dniu 16.10. od godz. 17.00 do 20.00, a w dniu 17.10. od godz. 9.00 do 17.00. W sumie 11h zajęć. Koszt 150 zł/os.
Zapisy telefonicznie 509 432 492 i mailowo: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. do dnia 2.10. Liczba miejsc ograniczona!

Dnia 14 sierpnia 2020 w Klubie Podróżnika Fundacji Pasja Życia odbyło się spotkanie z Dominikiem Włochem, który opowiadał o swojej pieszej pielgrzymce z Gdańska do Jerozolimy. „...Jak każdy pielgrzym wyruszyłem z miejsca swojego urodzenia (Gdańska), po drodze rozdawałem obrazki Jezusa Miłosiernego”. Świadectwo P. Dominika możemy wysłuchać w kilku filmikach zamieszczonych na facebooku Fundacji Pasja Życia.

Dnia 15 sierpnia 2020 Fundacja Pasja Życia organizowała wspólnie z parafią Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Legionowie Różańcowe Legiony Maryi - pielgrzymkę z Legionowa do Radzymina. W ten sposób chcieliśmy uczcić 100 lecie cudu nad Wisłą i objawień matki Bożej Łaskawej. Z okazji tej ważnej rocznicy w Polsce na głównej ścianie naszego domu wisi duży baner ze zdjęciem bitwy warszawskiej. W ramach projektu na 100 lecie bitwy warszawskiej została zredagowana i wydana książeczka „Cud nad Wisłą za przyczyną Matki Bożej Łaskawej” w oparciu o książkę Ewy J. P. Storożyńskiej i Józefa Marii Bartnik SJ „Matka Boża Łaska a cud na Wisłą”. Fundacja Pasja Życia może udostępnić te książeczki nieodpłatnie, nawet w dużej ilości  dla Sióstr, naszych rodzin, przyjaciół, parafii, wszystkich do których jesteśmy posłane. W przypadku większych zamówień w Warszawie fundacja może dostarczyć na miejsce. Zgłoszenia proszę kierować na Fundacji tel. 509432492

Dnia 29 sierpnia 2020 rozpoczęły bezpłatne warsztaty śpiewu dla młodzieży i dorosłych na terenie Młodzieżowego Centrum Duchowo – Artystycznego Fundacji Pasja Życia, a dnia 8 września rozpoczną się warsztaty malarstwa.

Zapraszamy na wydarzenia w najbliższym czasie:

- 12 września 2020, godz. 10 -13 - dzień otwarty Fundacji Pasja Życia

- 4 października 2020, rekolekcje z o. Antonello w parafii Matki Bożej Fatimskiej
w Legionowie

- 10 października 2020, godz. 18 – koncert folklorystyczny zespołu Stowarzyszenia Pieśni
i Tańca Komes z Kędzierzyna – Koźle w którym śpiewa i tańczy mama Violi Zając rscj

Szczegółowa informacje i ewentualne zmiany godzin zamieszczone zostaną na facebooku Fundacji Pasja Życia.

Wyprawa w celu żegnania wakacji zgromadziła 4 dzielne Siostry, które nie wystraszyły się porannych deszczy i ruszyły na podbój puszczy Kampinoskiej. Żegnanie lata było nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę fakt, że było to lato z komarami. Pożegnanie dokonywało się więc głównie poprzez przepędzanie lub ubijanie. W najtrudniejszych momentach musiałyśmy ratować się ucieczką, a i tak ślady walki pozostały z nami na kolejne dni. Udało nam się natomiast skutecznie uniknąć zmoknięcia, zwiedzając muzeum, o czym za chwilę. 

Piękna puszcza kampinoska pozwoliła nam nacieszyć zmysły leśnymi zapachami, kolorami wrzosów, dźwiękiem ciszy i ciepłem sierpniowego słońca. Zadziwiał nas ciągle zmieniający się krajobraz z coraz to inną roślinnością. To wszystko w połączeniu z doborowym towarzystwem zapewniło nam doskonały odpoczynek przed nadchodzącym kolejnym rokiem wspólnotowym. 

Nasza wyprawa miała nieoczekiwany motyw przewodni, jakim okazał się krzyż. Nie tyle ze względu na ogrom cierpienia, co raczej ilość napotkanych krzyży. Jeszcze przed wejściem do lasu odwiedziłyśmy pierwszy cmentarz na naszej trasie i miałyśmy okazję pomodlić się przy grobie niedawno zmarłej cioci Uli. Potem postanowiłyśmy iść za ciosem i zboczyłyśmy nieco z wyznaczonej trasy, by zobaczyć miejsce rozstrzelania warszawskiej inteligencji w Palmirach. Morze grobów ponad 2000 osób przykuwało uwagę przede wszystkim ilością symboli „NN”, świadczących o tym, że większości ofiar nie udało się zidentyfikować. Postanowiłyśmy zwiedzić też muzeum, gdzie w obszerny sposób mogłyśmy się zapoznać z historią masowych mordów w czasie II wojny światowej.

Krzyży jednak było więcej. Na naszej drodze stanął pomnik powstańców z czasów powstania styczniowego oraz przydrożne krzyże zapewne upamiętniające wypadki na tamtejszej trasie. Na koniec jednak bohaterem okazał się krzyż najbliższy naszemu sercu. Gdy już po trudach wędrówki wróciłyśmy do samochodu i miałyśmy jechać na zasłużoną obiado-kolację, okazało się, że Iwona nie ma swojego krzyża profesyjnego! Szybko przypomniała sobie, że musiała zgubić go na jednej z górek pokrytych wrzosami, gdzie przebierała się, gdy słońce zaczęło już mocno przygrzewać. Na szczęście było to całkiem blisko drogi w Palmirach, gdzie mogłyśmy dojechać samochodem. Ruszyłyśmy więc na naszą mini wyprawę krzyżową przez dwa pagórki i po niedługich poszukiwaniach wracałyśmy uradowane, bo przecież większa jest radość z jednego odnalezionego krzyża niż z innych, które się nie zgubiły! 

Po pysznej włoskiej kolacji odwiozłyśmy Ulę do Marek, gdzie czekało na nas kolejne świętowanie i jaśminowa herbatka. Żadna z nas nie miała wątpliwości, że wyprawę koniecznie musimy powtórzyć i bardzo liczymy na to, że tym razem w powiększonym siostrzanym gronie! 

View the embedded image gallery online at:
https://www.siostry-sc.pl/aktualnosci/archiwum1#sigProIdc1deb834b5

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA