Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Mojżesz mówił do ludu: "Ty jesteś narodem poświęconym Panu, Bogu twojemu. Ciebie wybrał Pan, Bóg twój, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował i chce dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli, z ręki faraona, króla egipskiego. Uznaj więc, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysiącznego pokolenia względem tych, którzy Go miłują i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z tych, co Go nienawidzą, niszcząc ich. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu. Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj wypełniać". (Pwt 7, 6-11)

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli ktoś wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. My poznaliśmy i uwierzyliśmy miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. (1 J 4, 7-16)

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie". (Mt 11, 25-30)

 

Modlitwa przygotowawcza: aby wszystkie moje decyzje, czyny i zamiary było ukierunkowane ku służbie i chwale Bożego Majestatu.

Wyobraź sobie  Jezusa lub Boga Ojca, który patrzy na ciebie z miłością. Zobacz Jego twarz, gesty, w jakiej odległości od Ciebie jest, … Co czujesz w sercu?

Proś o łaskę  wewnętrznego poznania, jak bardzo Bóg pragnie budować z tobą bliską, osobistą relację.

 

  1. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was

Bóg od momentu stworzenia pragnie budować z człowiekiem żywą i bliską relację. Jesteśmy stworzeni z miłości, miłością obdarowani, z miłości upragnieni. I nic cokolwiek wyjdzie z naszego serca przeciwnego tej relacji, nie jest w stanie zmienić tej postawy naszego Boga. Dla Niego jesteśmy „Jego szczególną własnością, Jego ludem wybranym”.

Dla współczesnego człowieka może być trudna prawda, że jest czyjąś własnością. Nawet jeśli chodzi o samego Boga. Jednak Bóg nie posiada nas, jak posiada się przedmiot, nie zagarnia nas dla Siebie. Bóg mówi o Tobie „mój” jak się mówi o kimś ukochanym; „mój” mąż, „moja” żona, „mój „ przyjaciel, „moje” dziecko. Wskazuje w ten sposób na bliskość i wyjątkowość relacji, na miłość jaka łączy te osoby.

Bóg ma w tobie i w każdym z nas „upodobanie”. Jesteś Jego „upodobaniem”, podobasz Mu się. Wierzysz w to?

Wsłuchaj się w swoje imię wypowiadane przez Boga i przymiotnikiem „mój”, „moja”. Wsłuchaj się w ton głosu Boga, sposób w jaki wypowiada twoje imię, nasycaj się miłością, jaka w tym momencie emanuje.

 

  1. Uznaj więc, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym

Postawa miłości może być jednostronna. Bóg zawsze nas kocha i jest swojej miłości do nas niestrudzenie wierny. Jednak, by mogła być budowana relacja miłości potrzeba odpowiedzi strony ukochanej także jej miłością do Kochającego.

Miłość Boga, której symbolem jest Serce Jezusa tęskni za naszą odpowiedzią miłości, bo miłość tęskni za Umiłowanym.

W Ewangelii słyszymy dziś „przyjdźcie”. To nieustanne wołanie Bożego Serca do naszego serca. Jak odpowiemy? Jak odpowiadamy w naszej codzienności?

 

  1. Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga

„Umiłowani” to nasze prawdziwe imię. Imię każdego i każdej z nas. Bóg, który jest Miłością pragnie aby Umiłowani miłowali się wzajemnie. Bóg nas uzdalnia do miłowania. To jest naszym zadaniem i powołaniem zarazem. Skoro Bóg jest Miłością, a jak mówi św. Paweł w Atenach: „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28) to miłość jest naszym środowiskiem życia. Miłość Boga towarzyszy nam, jak powietrze, rzadko na nie zwracamy uwagę, ale nie możemy bez niego przeżyć więcej niż góra 5 minut. Karmieni miłością Boga sami uczymy się kochać, nie można jej zatrzymać wyłącznie dla siebie.

Miłość wzajemna to nie jakaś alternatywa, delikatna propozycja; to przykazanie i wyraz naszej chrześcijańskiej tożsamości. To nasze być albo nie być uczniem Chrystusa, przyjacielem Boga.

Zróbmy sobie rachunek sumienia z życia miłością wzajemną. Jak żyje wzajemną miłością w mojej podzielonej ojczyźnie, podzielonych wspólnotach, podzielonych rodzinach i środowiskach pracy?

 

Przygotowała s. Renata Ryszkowska rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA