Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca». (J10,11-18)

 

Modlitwa przygotowawcza: Aby wszystkie moje pragnienia, zamiary, ukierunkowania były w sposób czysty zwrócone ku służbie i chwale Pana Boga

Wyobraź sobie: pasterza zatroskanego o swoje owce albo ojca całego oddanego swojej rodzinie czy siostrę zakonną całą zwróconą ku powierzonym jej wychowankom.

Prośba o łaskę: czynienia ze swojego życia radosnego daru dla innych.

 

1. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje

Jezus zna nas po imieniu, po imieniu też woła. A w Biblii znać czyjeś imię to znaczy znać kogoś dogłębnie, być w bliskiej relacji. Nie jesteśmy dla Boga anonimowi, nie jesteśmy tłumem. On zna każdego i każdą z nas po imieniu. Zna nasze najgłębsze pragnienia i tęsknoty, zna nasze obawy i słabości. I pragnie przy nas w tym wszystkim być, być blisko. Jego to interesuje.

Czy mam takie doświadczenie Boga? Czy mam głębokie przekonanie, że dla Boga naprawdę ważne jest to, co przeżywam, co myślę, co jest moją rzeczywistością, radością i bólem?

Jeśli tak, to pozwól sobie na głębokie nasycanie się radością płynącą z doświadczenia, że jest Ktoś Komu tak bardzo na tobie zależy.

A jeśli nie masz takiego doświadczenia, jeśli dotąd nie spotkałeś Boga, całkowicie zwróconego w twoją stronę, zaparzonego w twoje serce, to może się okazać, że Bóg w którego wierzysz nie istnieje. I to jest Dobra Nowina. To znaczy, że trzeba pożegnać się z bożkiem i warto otwierać serce na poznawanie tego, co Jezus mówi o Sobie i o Ojcu. „Znam cię i życie moje oddaję za ciebie”.

 

2. … a moje Mnie znają

Czwarta Niedziela Wielkanocna, Niedziela Dobrego Pasterza, od lat jest dniem modlitw o powołania; powołania nie tylko kapłańskie i zakonne, ale także małżeńskie. Trzeba o tym coraz głośniej mówić, że ta, tak naturalna droga życia, też jest powołaniem do odkrywania i podjęcia. Wszyscy jesteśmy „po-wołani”, bo nasze życie ma być odpowiedzią na Słowo Boga, na Jego wołanie.

Dlatego w życiu pierwsze jest przyjęcie miłości troski Boga. Dopiero napełnieni miłością ze Źródła możemy dzielić się nią z innymi. Dopiero doświadczając Bożej troski możemy z radością zatroszczyć się o tych, których spotykamy na drogach naszego życia.

Jakie Słowo Boga słyszę w moim sercu? Jakie wołanie Boga dociera do moich uszu i duszy? I jakie jest moje „po-wołanie”, moja odpowiedź miłości po usłyszanym wołaniu Miłości?

Nawet jeśli odkryliśmy nasze powołanie, naszą życiową drogę i nią wiernie kroczymy, to każdego dnia potrzebujemy rozeznawać, jak dziś dawać odpowiedź na Boże wołanie, jak dziś żyć po-wołaniem.

 

3. Dobry pasterz życie swoje oddaje za owce;, (…) nikt Mi go nie zabiera, Ja sam je oddaję.

Papież Franciszek w tegorocznym Orędziu na dzień modlitw o powołania odwołał się do zdania z Patris Corde: „Szczęście Józefa nie polega na logice ofiary z siebie, ale daru z siebie” i je rozwinął. „Każde prawdziwe powołanie rodzi się z daru z siebie, który jest dojrzewaniem zwyczajnej ofiarności. Nie osiąga się dojrzałości daru z siebie, zatrzymując się jedynie na logice ofiary, to zamiast stawać się znakiem piękna i radości miłości, może wyrażać nieszczęście, smutek i frustrację”.

Jezus uczy nas swoim życiem, jak czynić dar z siebie w tych najważniejszych dziełach zbawienia, ale także każdego dnia życia w Nazarecie, prostego, codziennego przebywania z uczniami., będąc obecnym dla nas nieustannie w Eucharystii i Najświętszym Sakramencie, służąc nam pomocą poprzez ludzi, którzy pozwalają Mu przez siebie działać, …

Czy żyję logiką daru z siebie czy logiką ofiary? Czy dawanie siebie jest radością dla mnie i dla innych?

 

Przygotowała s. Renata Ryszkowska rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA