Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Image by Rudy and Peter Skitterians from Pixabay

 

Stanę w obecności Pana Boga

Poproszę Boga, mojego Pana o łaskę, żeby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu.


Obraz: Jezus przyjmuje chrzest od Jana Chrzciciela


Prośba: o łaskę rozproszenia moich ciemności, obaw, lęku, grzechu…

 


1.„ Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem»”. (Łk 3, 15-16)

Domysły ludzi nie przesłaniają Janowi Jego misji. Nie przestaje udzielać chrztu nawrócenia, nie chowa się w obawie, że obwołają go Mesjaszem i też nie utrzymuje tłumu w przeświadczeniu, że jest Mesjaszem. Głosi z mocą i w prawdzie Tego, który przyjdzie po nim.

Tym, co daje mu siłę do bycia świadkiem prawdy jest mocna świadomość swojej misji, wiara w Bożą obietnicę i pokora, czyli przyjęcie z miłością pełnej prawdy o sobie.
Czasem, a może częściej, któryś z tych elementów w naszym życiu szwankuje, zaciemnia się. Może się wtedy zdarzyć, że tracimy z oczu cel naszego życia, a rzeczy mało istotne osłabiają naszą zdolność kochania, przyjmowania drugiego człowieka, służenia mu, akceptacji siebie,…

Co w Tobie sprawia, że zaczynasz wątpić w Boże obietnice? Porozmawiaj o tym z Janem.


2. „Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie»”. (Łk 3, 21-22)

Photo by Vishal Banik on UnsplashJezus przychodzi do Jana, jak wielu innych ludzi. Bóg-Człowiek, który nie potrzebuje nawrócenia, staje w jednej kolejce z grzesznikami. Zanurzając się w tej samej wodzie, zanurza się w pewnym sensie w ludzkie grzechy. Po co? Może po to, żebyśmy nie byli w nich sami. Żeby ciemność grzechu nas nie pochłonęła, bo w Jego miłosierdziu jest światło, które rozprasza nasze ciemności. I jest Synem Umiłowanym, który przychodzi, żebyśmy żyli w pełni. Zanurza się z nami w wodach „Jordanu”, żebyśmy mogli razem z Nim usłyszeć: „Ty jestem moją umiłowaną córką, Ty jesteś moim umiłowanym synem”.

Zanurz się z Jezusem w Jordanie, a potem porozmawiaj z Nim o swoich lękach, ciemnościach. Pozwól Mu się w nich zanurzyć.


Odmów modlitwę św. Ignacego Loyoli „Duszo Chrystusowa”

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W ranach swoich ukryj mnie.
Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
Od złego ducha obroń mnie.
W godzinę śmierci wezwij mnie.
I każ mi przyjść do siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
Na wieki wieków.
Amen.

przygotowała s. Lidka Gołębiewicz rscj

 

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA