Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową.

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań! Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.(Łk 7,11-17)

 1) Modlitwa przygotowawcza: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i prace były skierowane wyłącznie ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu (ĆD 46).

2)    Obraz modlitwy: wyobraź sobie Jezusa pochylającego się nad zmarłym ciałem młodzieńca

3)    Prośba: proś Jezusa by w swoim miłosierdziu ożywił w Tobie to, co umarłe.

4)    Medytacja:

  • Kobieta izraelska, wdowa , której umiera jedyny syn, pozostaje sama, bez materialnego wsparcia i zabezpieczenia na przyszłość. Jest w rozpaczy, jak każda matka po stracie dziecka, jej głośny lament dochodzi Jezusa. Matka wie, że to koniec życia jej syna wiec już o nic nie prosi, niczego się nie spodziewa, jednocześnie jej łzy, tak poruszające, nie pozwalają jej dostrzec przechodzącej obok Nadziei. Śmierć i towarzyszący jej płacz, strata i osamotnienie poruszają Serce Boga. Proś Jezusa abyś pozwolił sobie płakać przed Nim po stratach, odejściach, śmierci.
  • Jezus zwraca się do kobiety mówiąc: „nie płacz” . Kiedy przeżywamy rozpacz, żal, smutek, jesteśmy „zanurzeni”  całkowicie w te uczucia. One są wyrazem naszego najgłębszego „ja” a jednocześnie odizolowują nas od tego, co zewnętrzne. Niczego poza nimi nie potrafimy już dostrzec. Jezus prosi nas dzisiaj abyśmy w naszych bólach i rozpaczy, które biorą nas w swoje „posiadanie” umieli odwrócić swój wzrok na Niego, który przywraca życie, a smutek i żałobę przemienia w radość.
  • W opowieści biblijnej  Syn Boży ożywia jedynego syna swej matki, dotyka zmarłego i mówi: „wstań”. To, co w nas umarłe: radość życia, miłość do współmałżonka, cierpliwość do dzieci wymaga dotknięcia Jezusa, bo tylko On może w nas to wskrzesić. Tylko On może sprawić, że na nowo „wstaniemy” i oddychać będziemy pełną piersią naszego człowieczeństwa. Podobnie jak świadkowie wskrzeszenia młodzieńca z Naim i my będziemy wewnętrznie przynagleni by głosić wielkie rzeczy jakie Bóg nam uczynił.

 Modlitwa końcowa: Ojcze nasz…

przygotowała s. Joanna Chudzik rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA